A teraz daj sobie szansę poczuć to co ja…

Zamknij oczy i wyobraź sobie…

Mija kolejny dzień, nastaje noc – budzisz się, wiesz że masz jakieś 8min na umycie zębów, zalanie kawy, dojście do siebie. Kiedy jesteś gotowy/a wspinasz się po kilkudziesieciu stromych schodach, otwierasz kolejne drzwi aż dochodzisz do tych najważniejszych. Od razu rzuca się w oczy wielki napis „Restricted area” oraz „tylko dla upoważnionych członków załogi”.

Otwierasz je, wchodzisz…krótka rozmowa, przejmujesz wachte i już wiesz,że teraz to Ty masz władze – teraz pod Twoimi rękoma drzemie kilkanaście tysięcy koni mechanicznych gotowych na ruch Twoje ręki. Zdajesz sobie sprawe, że gdzieś w swoich kojach śpi zaloga, spokojnym snem, który pozwala im chociaż na chwilę zapomnieć o tym,gdzie są, jak daleko jest dom i tak po prostu naładować akumulatory na nowo przez kolejnym ciężkim dniem. To się nazywa zaufanie – wiesz, że teraz Ty odpowiadasz za ich bezpieczenstwo, za kilkadziesiąt milionów euro stali która daje Wam pracę i schronienie – swoim zachowaniem oraz decyzjami pozwalasz reszcie odpocząć, mieć czas dla siebie.

Podchodzisz do okna, czujesz na twarzy delikatny podmuch wiatru – nie, nie takiego jak koło bloku w rodzinnej miejscowości – tu on ma zupełnie inny smak, zupełnie inny zapach który czujac, nie nie zaraz,poczekaj a może tak właśnie smakuje i pachnie wolność ?! Rozgladasz sie, do okola widzisz migające światła innych statków – czy tam też ktoś czuje to samo?

Wiatru 11knota prawie nic, światło księżyca pięknie migocze i odbija się o taflę morza, niedługo gdzieś pojawi się ta cudowna czerwona poświata świadczącą o zbliżającym się rozpoczęciu kolejnego dnia.

Czujesz ta wolność, dostrzegasz piękno które drzemie w naturze, czujesz się wolny – łyk kawy,drugi i trzeci i tą chwilę wolności przerywa pojawiająca się nazwą Twojego statku w radiu – hmm, czas ruszać do roboty, siadasz w miękkim fotelu, ręce układasz na joyistikach i przesuwasz manetki do przodu – czujesz drgania, słyszysz ryk silnika ( nie, nie taki jak w golfie kiedy ruszasz na światłach i za późno wejdziesz na dwójkę ) i ruszasz, powoli i ociężale stopniowo nabierając prędkości.

W tym momencie zdajesz sobie sprawę,że właśnie skończyly się Twoje dwie minuty wolności której szukasz tak bardzo za każdym razem jak przejmujesz wachtę – znów czas zapomnieć o smaku wiatru, zapachu morza, pięknym ksiezycu – czas wrócić do pracy bo jesteś tylko małą częścią skomplikowanego mechanizmu, który nie może pozwolić sobie na żadne przestoje. Czy w tym momencie czujesz się szczęśliwy? Czy czujesz się spełniona? Czy to właśnie jest to czego potrzebujesz od życia?

  1 comment for “A teraz daj sobie szansę poczuć to co ja…

  1. 12 lipca 2017 o 21:23

    Piękny opis. Jesteś odpowiednim człowiekiem na odpowiednim stanowisku.
    Pytania, którymi zakończyłeś wpis brzmią, jak rekrutacja haha :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *